Poznaliśmy się przypadkiem w kawiarni przy Starym Mieście. Tomek rozlał kawę na mój laptop, a ja byłam tak wściekła, że zgodziłam się na przepraszającą kolację. Ta kolacja trwała pięć godzin i od tamtej pory nie możemy się od siebie odkleić.
Po trzech latach wspólnych podróży, przeprowadzek i adopcji kota Mruczka, zdecydowaliśmy, że czas na kolejny krok. Oświadczyny były na szczycie Giewontu (tak, Tomek zaniósł pierścionek przez całą drogę w kieszeni).
📍 Kościół św. Anny
📍 Ogrody Pałacu
📍 Sala Balowa
📍 Sala Balowa
📍 Sala Balowa
📍 Tarasy
Zdjęcia od gości pojawią się tutaj po weselu
Daj nam znać, czy będziesz z nami w tym wyjątkowym dniu
To jest strona demonstracyjna.
Stwórz własną stronę